piątek, 26 lutego 2010

Naszyjnik z motylem

Ponoć myślenie ma przyszłość... ponoć.
A tak bardziej optymistycznie - wiosna idzie :D
Wiec dziś wiosennie - naszyjnik z motylkiem ze szkła iryzowanego.

 

Byle do wiosny!

wtorek, 23 lutego 2010

naszyjnik koral i lawa

W weekend studia, teraz praca, cała reszta o której nie będę pisać... ile można złapać srok za ogon? A ile da się utrzymać?
Dziś naszyjnik wykonany już jakiś czas temu. Srebro, lawa i koral.

poniedziałek, 8 lutego 2010

Bransoletka perłowa

Zrobiona już jakiś czas temu, ale jakoś nie miałam okazji jej tu wrzucić.
Srebrna bransoletka z trzech sznurów perełek w różnych odcieniach. Bardzo efektowna.

Kiedy wreszcie zrobi się ciepło...?! :(

piątek, 5 lutego 2010

Naszyjnik serducho

Walentynki coraz bliżej ;)
Naszyjnik z dużym sercem (4 cm) ze szkła iryzowanego z efektem przenikania barw. Kolor jest różny w zależności od oświetlenia i kąta patrzenia :D
Mam jeszcze wersje bez niebieskiego:
 
Oba są cudne!

środa, 3 lutego 2010

Wisorek i egzamin

Pisanie bloga jest szczególnie wciągające gdy ma się przed sobą egzamin i mnóstwo innej roboty ;)
To tak zwane "samoutrudnianie"... i to jak zwykle wychodzi mi doskonale.

Poniżej moje nowe dzieło. W całości zrobione własnoręcznie - wycinane, piłowane, lutowane, złocone i grawerowane. Uch! Mnóstwo roboty!

po Avatarze

Jasiu! Obiecałam, że nie będę pisała w liczbie pojedynczej o wyjściach do kina - więc spełniam :)
BYLIŚMY w kinie na Avatarze. Dla mnie film świetny, wykonanie zachwycające, padam na twarz przed grafikami!
Fabuła spaprana, dialogi wołają o pomstę do nieba. Czy szanowni scenarzyści piszą takie rzeczy robiąc "Ctrl C" "Ctrl V" z innych amerykańskich filmów?
Dla mnie to smutne, że cofamy się o ponad sto lat i chodzimy do kina tylko dla efektów specjalnych. Gdy hitem kinowym była najeżdżająca lokomotywa - miało to sens, bo nie było innych możliwości. Teraz gdy mamy i wspaniały obraz i świetnej jakości dźwięk fajnie byłoby iść do kina na dobry film a nie tylko efekty...